Podróż kamperem do Norwegii od dawna znajdowała się na mojej liście marzeń. Chciałem zobaczyć wysokie góry, kręte drogi, wodospady spadające ze skalnych zboczy i fiordy, które wcześniej znałem jedynie ze zdjęć. W końcu postanowiłem przestać odkładać ten pomysł na później. Spakowałem najpotrzebniejsze rzeczy, przygotowałem kampera i wyruszyłem samotnie w stronę północy.
Podróż w pojedynkę początkowo budziła we mnie pewne obawy. Zastanawiałem się, czy nie zabraknie mi towarzystwa, czy poradzę sobie na wymagających trasach i jak odnajdę się w zupełnie nowym miejscu. Szybko jednak odkryłem, że samotna wyprawa daje ogromną wolność. Mogłem zatrzymywać się tam, gdzie chciałem, zmieniać trasę w ostatniej chwili i spędzać tyle czasu w danym miejscu, ile naprawdę potrzebowałem.